Coraz więcej CV osób aplikujących o pracę zawiera nieprawdziwe informacje dotyczące wykształcenia, doświadczenia zawodowego, czy posiadanych referencji. Odpowiedzią ze strony pracodawców jest coraz częstsze zlecanie badania życiorysu potencjalnego pracownika przez wyspecjalizowaną firmę.
Screening – bo tak ten process się nazywa w języku angielskim, polega na przebadaniu dokumentacji i poddaniu jej wnikliwym kontrolom. Badana jest nie tylko oryginalność dokumentów, ale także wysyłane są prośby do poprzednich pracodawców, czy uczelni o potwierdzenie autentyczności dokumentów i referencji. Z reguły screening obejmuje swoim zakresem ostatnie 10 lat z życia kandydata. W przypadku aplikowania na niektóre stanowiska dodatkowo oprócz screeningu personalnego, dokonuje się badania wiarygodności kredytowej i przeszłości kryminalnej oraz rozszerza się zakres weryfikacji nawet do 25 lat. Proces screeningu jest bardzo kosztowny (ceny wahają się od 500 do kilkudziesięciu tysięcy euro w zależności od zakresu badania). Jednak z uwagi na znaczną część aplikacji zawierających wyimaginowane dane (wg ostatynich badań ponad 28% aplikacji zawiera nieprawdziwe dane), coraz więcej pracodawców decyduje się na zapłacenie takich opłat, aby uchronić się przed zatrudnieniem osoby podającej w swojej aplikacji mieprawdziwe informacje.