W Irlandzkich biurach już od lat sporo jest cudzoziemców: Niemców, Francuzów, Hiszpanów, Włochów... Ostatnio wśród “krawaciarzy” coraz częściej słyszy się Polski – chcesz do nas dołączyć?
To naprawdę jest o wiele Łatwiejsze niż się wydaje.
Słowem wstępu - nie traktuj tych moich rad i przemyśleń jako prawd ostatecznych, zawsze kieruj się swoim zdrowym rozsądkiem. żeby zrozumieć moją perspektywę bardzo krótko o moim bagażu doświadczeń - rok pracy w agencji rekrutacyjnej w kraju anglojęzycznym, w sumie 4 lata pracy za granicą w niezwykle międzynarodowych zespołach, 2 miesiące bardzo aktywnego i wybrednego szukania pracy w Dublinie, mnóstwo długich dyskusji z irlandzkimi recruiterami (często baaardzo nieformalnych), no i na dokładkę magister ekonomii, przez co wiele finansowych odwołań.
I. Warunki konieczne
A w zasadzie jeden podstawowy – musisz mówić dobrze po angielsku, “dobrze”, czyli tak, żeby bez problemu porozmawiać przez pół godziny o tym co robiłeś, co potrafisz i czego szukasz. Ja sam miałem tutaj kilkanaście rozmów kwalifikacyjnych gdzie nie mam wątpliwości, że podstawowym celem recruitera było sprawdzenie poziomu mojego języka. I jeszcze jedno – jeżeli nie masz tutaj “nagranej” pracy (przenosiny w ramach jednej firmy, referencje znajomych, inne?) To nie licz, że znajdziesz pracę nie wyjeżdżając z Polski. Oczywiście są i zawsze będą wyjątki, ale na dziś sytuacja wygląda tak, że największe agencje rekrutacyjne i pracodawcy zasypywani są aplikacjami z Polski, poważnie traktowani są niestety tylko ci, którzy zjawiają się tu osobiście.
Zanim podejmiesz decyzję o przyjeździe “w ciemno” weź pod uwagę, że proces rekrutacyjny może trwać od tygodnia do 7-8 tygodni, a życie w Irlandii tanie nie jest…
II. Kto i gdzie ma szanse
Irlandia jest i pewnie jeszcze długo będzie krajem gdzie najprzeróżniejsze firmy międzynarodowe lokują swoje różnej maści centra operacyjne. Stąd ogromna ilość prac o charakterze administracyjnym – księgowi, audytorzy, administratorzy funduszy, wsparcie sprzedaży, obsługa należności/zobowiązań, administracja transakcji/kadr/rezerwacji i wiele, wiele innych. Plus call-centers. Wystarczy rzucić okiem np. Na www.irishjobs.ie czy jakąkolwiek inna stronę z ofertami pracy. Na wiele z tych stanowisk poszukiwane są osoby zaraz po studiach (licencjat wystarcza w zupełności) bądź z niewielkim doświadczeniem. Nie przejmujcie się specjalnie tym co jest napisane w wymaganiach – 2/3 lata doświadczenia często oznacza “bystry po studiach”, a nawet jeśli nie, to jest duża szansa, że istnieje podobne stanowisko gdzie będziecie idealnymi kandydatami. Takiej pracy jest dużo także dlatego, że w tego typu firmach jest olbrzymia rotacja ludzi. Zresztą tutaj bardzo często (jak na Polskie standardy) zmienia się pracę, więc działy HR w zasadzie zawsze kogoś szukają.
Trudniej na pewno jest znaleźć pracę ambitniejszą czy może zgodną z tym co studiowaliśmy. Jeżeli jesteś marketingowcem, grafikiem, logistykiem itp to często w swoich poszukiwaniach musisz się skupić na lokalnych firmach Irlandzkich, których nie tylko jest mniej ale mogą być też mniej doświadczone/otwarte na budowanie międzynarodowych zespołów.
krótko o mojej bankowości –ogromna ilość firm finansowych działających w dublińskim International Financial Services Center oferuje przede wszystkim pracę w middle- i back-office. Jeżeli marzy ci się spektakularna kariera bankiera inwestycyjnego czy trader”a to raczej pomyśl o Londynie…
trochę inna historia jest pewnie z ludźmi, którzy maja już kilkuletnie doświadczenie, ale moim zdaniem dalej trzeba się tu pofatygować osobiście, co akurat w tym przypadku powinno być w interesie obu stron.
Świadomie pominąłem informatyków, architektów, lekarzy, pielęgniarki – niewiele na ten temat wiem, więc lepiej nie będę tu pisał zbędnych bzdur J
III. CV – myślenie najwyraźniej boli
oprócz problemów z przetłumaczeniem CV na język angielski, wielu młodych ludzi ma podstawowe problemy ze zbudowaniem odpowiedniego CV. Zresztą bardzo często ta umiejętność nie przychodzi niestety z wiekiem i doświadczeniem. Sam musiałem pracować z “życiorysami” wiceprezesów banków, które krótko mówiąc były beznadziejne. No ale na tym poziomie to ludzi z odpowiednimi kwalifikacjami jest z reguły bardzo niewielu więc kto by się przejmował…
Budujemy skuteczne CV
Jeszcze raz podkreślam, że to tylko moje opinie, pisane z myślą przede wszystkim o tych, którzy szczeble kariery zdobywają od niedawna.
Osoba, do której trafia twoje CV nie poświęca z reguły więcej niż 1-2 minuty na podjęcie decyzji, na której kupce wyląduje twoje CV. Pamiętaj o tym przez cały czas pracy nad swoim CV – od wyboru czcionki na twoje nazwisko do nadawania nazwy plikowi z gotowym dokumentem!! Dla wielu temat poważnych dylematów, dla mnie sprawa oczywista – CV ma być na jednej stronie. Każda kolejna strona to strata twojego czasu, ponieważ ten kto dokonuje selekcji i tak podejmie wstępną, dla ciebie najważniejszą, decyzja w góra 2 minuty. I nie mówcie, że na jednej stronie “to się nie da zmieścić” – miałem kiedyś okazję oglądać CV jednego z byłych Polskich ministrów finansów, jemu się udało… Struktura/układ dokumentu i jego zawartość. A w zasadzie nie, ten punkt powinien się nazywać CZEGO CHCĄ RECRUITERZY. To jest moim zdaniem klucz do skutecznego CV, klucz którym mało kto zawraca sobie głowę. I tu się trochę rozpiszę recruiter na podstawie wytycznych od klienta i swojego doświadczenia szuka w CV dosłownie kilku informacji – doświadczenie (poprzednie firmy, stanowiska, długość stażu), specyficzne umiejętności, cechy kandydata. Wymaga to pewnego wysiłku z twoje strony, ale postaw się w jego roli i spróbuj odgadnąć jakie to informacje mogą być kluczowe dla danego stanowiska. Część z nich może mieć formę wymagań w ogłoszeniu, reszta to często zdrowy rozsądek i logika. W CV umieść tylko te informacje, których szuka druga strona, do tego w czytelny i klarowny sposób, bo to co nie jest jasne na pierwszy rzut oka, najczęściej pozostaje niezauważone. Najgorsze co możesz zrobić to wrzucić całą historie swojego życia “jak leci” – to nie CIA, nikt nie ma czasu ani ochoty analizować twoich dokonań i wyborów od zerówki!
mały przykład, żeby nie było wątpliwości, o co mi chodzi
przykładowy Tomek Łopata (którego CV będzie nam towarzyszyło przez cały artykuł) postanowił, że czas najwyższy rozpocząć karierę analityka finansowego, znaleźć pracę gdzie mógłby rozwinąć swoje zainteresowania komputerami i finansami.
I postanowił rozesłać taką oto cevałkę…
Work experience:
2004 IXIC Technology – customer support desk employee
• dealing with atm cash machines (monitoring, providing customer support, reporting status etc)
• dealing with calls” database (logging calls, dispatching engineers, logging engineers” reports etc)
2004 Headlines Pub - waiter and cellar worker.
• dealing with the stock
• taking deliveries
• serving drinks and food
2000 - 2004 LEGATO SOFTWARE – computer engineer.
• managing customer s computer resources (hardware & software)
• network administrating (Novell)
• webpages administrating
• inculcating, customer supporting, administrating accountancy software (i.e.: Microsoft Axapta).
• Dec 2001, 2002, 2003 - participating in education monitoring program (EN3, EN6, EWIKAN). Duties included installing software, entering data and generating raports
2002 - 2004 Secondary School - computer administrator (part time)
• managing computer resources (computer purchases, user s help, administrating small LAN etc.)
2004 work for private dental clinic,
• installation & upgrading software
• managing patient s database
• online communication with NFZ (National Health Insurance)
1999 - 2000 ARGUS - security guard
• duties included checking security system, reporting situation in object, dealing with visitors, nightwatching
1997 - 1999 AMINNO - stock keeper (wharehouse)
1996 - 1997 construction worker
• constructing walls of paper and plaster panes
Education:
2001 graduated finances and banking at University of Warsaw
I jak? Zostawmy na razie na boku język i opis stanowisk. Nie tylko połowa informacji jest tu zbędna, ale całość może nasuwać myśl, że “z niego taki finansista-informatyk jak z koziej dupy trąbka”.
Reguła jest prosta – informacje zbędne z punktu widzenia tego o co walczymy wyrzucamy lub minimalizujemy (trzeba zachować ciągłość zatrudnienia, nic nie wygląda bardziej podejrzanie niż półroczne czy dłuższe przerwy w życiorysie). Z drugiej strony robimy wszystko, żeby te nasze zalety, które pomogą recruiterowi podjąć właściwą decyzje, raziły po oczach. I tak jeżeli chcesz zostać finansistą a masz na razie głównie doświadczenie zawodowe niezwiązane z finansami, to wyeksponuj swojego magistra ekonomii, swoje sukcesy jako prywatny inwestor na giełdzie, prowadzenie finansów w jakiejś organizacji itp.
wracając do naszego Tomka Łopaty - na szczęście głupi nie był, usiadł i pomyślał co takiego ma w sobie, czym mógłby przekonać do siebie odpowiednich pracodawców. Wyszło mu coś takiego (jeszcze raz pomińmy chwilowo język i opis stanowisk)
Work experience:
2005 IXIC Technology
Position Performance Analyst
• Supervising operations of ATM cash machines across Ireland. Main responsibility was to prepare reports for business partners (using MS Excel), analyzing effectiveness of operations. It included also monitoring the performance, advising and instructing retailers to keep cash machines working.
• Coordinating work of engineering and cash-delivery teams.
• Dealing with calls” database. Logging calls, keeping clients informed about problem resolving progress, dispatching engineers, logging engineers” reports
2002 - 2004 Daytum (software development company)
Position Software Implementation Consultant.
• Implementing financial software and tailoring it to the customers” needs. Installing and optimizing products. Configuring applications due to legislative acts currently in force, especially taking tax law into consideration.
• Estimating future client”s needs, consulting and optimizing software and hardware purchases, technical supporting new installations and upgrading existing computer resources.
• Establishing good relationship with customers by providing high quality support and troubleshooting according to customers” expectations.
• Organizing and conducting trainings, issuing clear and concise manuals for clients, participating in presentations and conferences.
2000 - 2004 LEGATO SOFTWARE (computer support company)
Position Computer engineer.
• Delivering full life-cycle support for the clients” computer resources, allowing them to focus on their core activities and competencies.
• Managing hardware and software resources. This included repairing and replacing existing hardware, fixing and installing software, managing databases, local networks and webpages.
Education:
2001 University of Lodz
• Bachelor degree in Finances and Banking. Leaving certificate in financial engineering (future instruments) with A degree.
A teraz krótkie Ćwiczenie – postawcie się w pozycji recruitera, który szuka analityka finansowego: osobę rozumiejącą szeroki zakres pojęć i procesów finansowych, operującą bez problemów na dużych zbiorach danych, biegle posługującą się Excelem i Łatwo przyswajająca sobie obsługę specyficznych aplikacji finansowych, komunikatywną i potrafiącą pracować w zespole oraz z różnymi działami wewnątrz firmy. Jeżeli macie tylko te dwie minuty czasu to w przypadku drugiego, poprawionego CV zdążycie nawet rzucić okiem co Łopata tam w tych firmach robił i odhaczyć kilka punków na swojej liście. W przypadku pierwszego możecie nie do końca być pewni czym się ten nasz Łopata zajmował w przeszłości…
dokładnie takie samo powinno być twoje podejście do pozostałych informacji o twoich dokonaniach – zastanów się dobrze co chcesz i co możesz osiągnąć chwaląc się działalnością w różnych organizacjach, ukończonymi kursami. Czy warto na przykład umieszczać informację o uprawnieniach wychowawcy kolonijnego ubiegając się o stanowisko księgowego? Kto wie, jeżeli dojdziesz do wniosku, że w tym konkretnym przypadku ważne będą umiejętności komunikacji z innymi ludźmi i rozwiązywania problemów, to z braku laku zawsze może to być dobry punkt wyjścia podczas interwiew J. Na sekundę nie wychodź ze skóry recruitera…
Jak już wiesz co powinno się znaleźć w twoim CV, to postaraj się tak je graficznie rozplanować, żeby można intuicyjnie odnajdywać nazwy firm, w których pracowałeś (plus branża/sektor jeżeli to nie jest firma formatu Procter&Gamble czy Citibank), stanowiska, na których pracowałeś, okres zatrudnienia, kraje/miasta gdzie pracowałeś.
CV po angielsku
No dobrze, wiesz już, które ze swoich doświadczeń chcesz włożyć do swojego CV, teraz pojawia się problem z angielskim, czego nie trzeba się wstydzić, bo jeżeli nic się nie zmieniło to dalej żaden szanujący się nauczyciel angielskiego w Polsce nie zawraca swoim uczniom głowy pisaniem takich rzeczy. Oczywiście nie ma tu miejsca nawet na krótki kurs czegoś, co Anglicy nazywają “power copy-writing”, ograniczę się do kilku wskazówek. Zanim zaczniemy szukać odpowiednich słówek, nie zapominajmy o tym co wałkowaliśmy przed chwilą – każdy jeden podpunkt opisujący twój zakres obowiązków czy dokonania MUSI zawierać informację użyteczną z punktu widzenia oczekiwań potencjalnego pracodawcy. Zamieszczając informacje “ciekawe” ale nie dające ci żadnych benefitów nie tylko marnujesz miejsce na tej swojej jednej kartce, ale przede wszystkim rozpraszasz odbiorcę swojego CV, utrudniasz mu znalezienie rzeczy dla niego istotnych. Do tego jeżeli twój angielski nie jest specjalnie błyskotliwy to każdy “zbędny” punkt to tylko niepotrzebna okazja do skompromitowania się…
Sam język, którym pisze się dziś CV powinien być jak mówią Anglicy “dynamiczny”. Osiąga się to przede wszystkim poprzez tzw. “power verbs”, których sporo możecie znaleźć w poprawionym CV kolegi Łopaty, a nieco więcej na końcu tego artykułu. Do tego cały czas staraj się używać języka prostego i takiego, który sami rozumiecie, unikając słówek i zwrotów “ze słownika”. Myślę, że sporo można się też nauczyć porównując dwie wersje CV Tomka Łopaty
IV. Strategie – czyli czas na zakończenie
Stawiaj sobie ambitne cele, po tygodniu-dwóch szukania pracy tutaj będziesz wiedział czy będziesz mógł je zrealizować prędzej czy później. Jeżeli okaże się, że twój angielski jest za słaby bądź bagaż doświadczeń nieadekwatny do oczekiwań irlandzkich pracodawców to musisz się pogodzić z tym, że trzeba poświęcić pół roku, rok na jakąś mniej ambitną pracę i popracowanie nad tym co prezentujesz sobą na “rynku pracy”. Dla wielu pracodawców liczy się np. Bardzo doświadczenie w pracy w międzynarodowym Środowisku i jeżeli nie masz w CV minimum kilku miesięcy za granicą (praktyka, stypendium, wakacyjna praca) to może być ci ciężko wyjść przekonywanie, że jako jedyny Polak w firmie to będziesz się tam czuł jak ryba w wodzie.
Z uwag taktycznych – przeglądając ogłoszenia na dowolnym portalu z Irlandzkimi ofertami zrób sobie listę najaktywniejszych agencji rekrutacyjnych w twojej “działce” i skontaktuj się bezpośrednio z tymi agencjami. Jeżeli jesteś już po pierwszych spotkaniach w kilku agencjach, przypominaj im się regularnie, dowiaduj się co mają nowego, nie pozwól o sobie zapomnieć.
I już na sam koniec jedno zdanie o interview, chociaż to temat na kolejny artykuł. Wielu ludzi często sobie tego nie uświadamia ale samo interview jest często tak samo stresujące dla obydwu stron! Z reguły agencja rekrutacyjna ma niewiele czasu na przedstawienie klientowi 3-4 najlepszych kandydatów, często to naprawdę trudna sprawa…
Powodzenia, trzymam kciuki.
makati