Nikt z nas nie lubi chorować i chodzić do lekarzy. Zwłaszcza, że leczenie w Irlandii może koszować majątek. Są jednak metody na to, aby w przypadku konieczności poddania się leczeniu nie przeznaczyć na nie całego zgromadzonego dorobku.
Każdy, komu zdarzyła się konieczność odwiedzenia placówki służby zdrowia w Irlandii wie, jak drogo to może kosztować. Zwykła wizyta u lekarza pierwszego kontaktu to wydatek rzędu 50 euro, prześwietlenie płuc – 70 euro, a koszt ewentualnego pobytu w szpitalu to kolejne 200-400 euro za dzień. Do tego jeszcze irlandzkie ustawodawstwo nie gwarantuje nam otrzymania wypłaty za dni w których jesteśmy niezdolni do pracy (niektórzy tylko pracodawcy gwarantują nam pensję w okresie choroby, ale tylko wtedy, gdy mamy to zapisane w kontrakcie). Reasumując – chorować się zdecydowanie nie opłaca. Co jednak zrobić, jeśli nagła choroba jednak nas dopadnie, a my nie chcemy wydawać zbyt wiele? Przede wszystkim należy się do tego wcześniej przygotować, gdyż mimo że przed niektórymi wydatkami można się obronić, to jednak pewne koszty będziemy musieli jednak sami ponieść nawet, jeśli jesteśmy dobrze ubezpieczeni.
Ubezpieczenie zdrowotne
Wciąż niewielu z nas korzysta z prywatnych ubezpieczeń. A jest to metoda na skuteczne uniknięcie poważnych wydatków. Za przywilej bezpłatnej wizyty szpitalnej, czy zredukowanej opłaty za lekarzy należy jednak wcześniej zapłacić. Składki na ubezpieczenie zdrowotne zaczynają się od ok. 30 euro za miesiąc. Nie jest więc to kolosalny wydatek, więc dla własnego bezpieczeństwa wypadałoby się w takie ubezpieczenie zaopatrzyć. Nie uchroni ono nas co prawda od wszystkich wydatków, ale przynajmniej uchroni nas od znacznej ich części, lub spowoduje, iż nasz zakład ubezpieczeniowy zwróci nam część poniesionych wydatków po przedstawieniu rachunków
Karta Medyczna
Temat kart medycznych jest poruszany dosyć często. Jednak nie każdy uprawniony do jej otrzymania rzeczywiście ją posiada. A przecież jest to metoda na niemalże całkowite uniknięcie kosztów leczenia! Karty medyczne są przyznawane osobom o niskich dochodach. Jeśli wiec zarabiamy jedynie nieco powyżej minimalnej krajowej, lub pracujemy w niepełnym wymiarze czasu pracy – taka karta jak najbardziej nam się należy. Po co wiec płacić za lekarzy, jeśli wystarczyłoby po prostu pokazać kartę uprawniającą do świadczenia? A wystąpienie o nią jest naprawdę proste: należy bowiem wypełnić formularz MC1, złożyć go w lokalnym oddziale Health Office i udokumentować wysokość swoich zarobków.
Wydatki na lekarstwa
Lekarz zapisał Ci lekarstwa? Otrzymałeś rachunek? Przypatrz się uważnie na jakim formularzu jest wypisany… Apteki w Irlandii mają bowiem obowiązek wydawania faktura specjalnych drukach, które służą do… zgłoszenia wydatku do zwrotu! Co prawda nie otrzymamy pełnego zwrotu kosztu zakupu naszych lekarstw, ale jeśli leki kosztować nas będą wystarczająco dużo, to Social Welfare odda nam część, a w szczególnych przypakach nawet całość poniesionych wydatków. Rachunków za lekarstwa nie powinno się więc pod żadnym pozorem wyrzucać. Wystarczy je zebrać, wypełnić odpowiednie pola w druku Drug Refund Scheme i przedstawić do zwrotu. Osoby, które wydają na lekarstwa kilkadziesiąt czy kilkaset euro miesięcznie w większości przypadków kwalifikują się do znacznego zwrotu! Jeśli jest więc możliwość zwrotu, to czemu z niej nie skorzystać?
Ulgi podatkowe na leczenie
Podobnie jak w Polsce, w Irlandii wydatki na leczenie objęte są ulgami podatkowymi. Jeśli nie byliśmy objęci żadnym ubezpieczeniem zdrowotnym, wówczas wszelkie wydatki można odliczyć od podatku. Rachunki za wszelkie wizyty u lekarzy i badania należy więc skrupulatnie zbierać. Kwota ulgi podatkowej jest zależna od naszego progu podatkowego. Jeśli więc płacimy podatek w skali 20% - otrzymamy 20% zwrotu kosztów leczenia, jeśli płacimy 41% - tyle też możemy oczekiwać zwrotu. Uwaga: jeśli wcześniej otrzymaliśmy zwrot wydatków z firmy ubezpieczeniowej – możemy ubiegać się o ulgę podatkową tylko od części wydatków nie objętych zwrotem z ubezpieczalni.
Leczenie za granicą
Jeśli nasza choroba nie jest nagłej natury, warto rozważyć leczenie w Polsce, lub w innym kraju. Nawet jeśli koszty naszego leczenia nie zostaną pokryte poprzez kartę EHIC (EKUZ), to i tak może się okazać, że włącznie z przelotem zapłacimy o wiele mniej. Dla przykładu : za trzy wizyty u dentysty w Irlandii związane z leczeniem kanałowym zęba trzeba zapłacić około 700 euro. To samo leczenie w Polsce kosztuje maksymalnie 400 złotych, co nawet dodając koszty przelotu (w szczytowym okresie 300-400 euro max) i tak się opłaca.
Jak to działa?
Wszystko jest jasne w teorii. Ale jak to rzeczywiście działa? Weźmy za przykład przeciętnego Kowalskiego, który świadomy konieczności zabezpieczenia się medycznie i przysługujących mu uprawnień powziął wszelkie kroki zabezpieczające go przed nieprzewidzianymi wydatkami. Pan Kowalski wykupił ubezpieczenie prywatne, posiada karte EKUZ i zbiera skrupulatnie wszelkie rachunki. Koszt ubezpieczenia rocznego tego pana to 400 euro.
Pan Kowalskiemu przydarzył się wypadek i miał złamaną nogę. Za wizytę u lekarza zapłacił 100 euro (pierwsza wizyta i wizyta kontrolna). Oprócz tego musiał wykonać dwa prześwietlenia za które zapłacił 140 euro. Nieszczęśliwy wypadek spowodował także konieczność czterodniowego pobytu w szpitalu (koszt 800 euro). Na lekarstwa w okresie rekonwalescencji wydał kolejne 200 euro. Jeśli pan Kowalski nie byłby ubezpieczony i nie znał swoich praw wydałby ze swojej kieszeni 1240 euro tylko za tą jedną chorobę. Co jednak zrobił nasz teoretyczny bohater? W szpitalu przedstawił kartę ubezpieczeniową, dzięki której nie zapłacił za pobyt. Rachunki za lekarstwa przesłał do Social Welfare i otrzymał zwrot kosztów (peny ze względu na kwotę jednorazowego wydatku). Rachunki za lekarza i prześwietlenia (nieobjęte ubezpieczeniem) przedstawił w urzędzie skarbowym (240 euro) i otrzymał zwrot podatkowy w wysokości 20% wydatku (nasz bohater płaci podatek w tej wysokości). Tak więc z całego koszt leczenia (przypomnijmy : 1240 euro!) pan Kowalski zapłacił de facto jedynie 192 euro plus koszt ubezpieczenia 400 euro. Całkowity koszt to więc 592 euro wobec 1240 euro wartości usług medycznych! A więc… nasz bohater znając swoje prawa i będąc przezornym zapłacił połowę ceny za leczenie!
Warto więc się ubezpieczyć, a przede wszystkim warto jest wiedzieć jakie prawa do odliczeń nam przysługują. Nie warto bowiem płacić za coś, za co nie musimy tak naprawdę zapłacić, a przynajmniej nie musimy płacić aż tak wiele.